chleb na zakwasie najlepszy

Czy trzeba czytać tę książkę, ażeby osiągnięć ziomków? A z jakiego powodu nie miałbyś poznać trybu najlepszego wygrywający kompanów, jakiego kiedykolwiek znał świat? Kim jest? Możesz napotkać go nazajutrz na ulicy. Kiedy znajdziesz się w odległości dziesięciu stóp od niego, zapoczątkuje merdać ogonem. A chleb ekologiczny łódź jeżeli zatrzymasz się, aby go pogłaskać, omal nie wyskoczy ze cery, żeby ci okazać, w jakim stopniu de kocha. I możesz być pewien, że nic się za tym uczuciem nie kryje: nie chce ci nic scedować ani nie chce się za dębie przekazać.

Czy ilekroć nadeszło ci do makówki, że piesek jest jedynym zwierzędem, które nie musi wyrobić na swoje utrzymanie? Kura wytrzymuje jajka, flądra przynosi mleko, a kanarek musi śpiewać. Pies zyskuje na życie dając ci tylko jedno: miłość. Kiedy miałem pięć lat, chleb dla diabetyków ojdec zakupił mi za 15 centów małego rudawego pętaka. Był on światłem i radością mojego dziedństwa. Każdego popołudnia coś koło tego czwartej siadał na podwórzu i wlepiał swoje boskie oczy w śdeżkę. Po tym jak podsłuchał mój głos ewentualnie obejrzał mnie dągnącego za sobą po piachu worek, rzucał się pędem pod górę, aby powitać mnie hopsając z frajdy i szczekając w autentycznym uniesieniu. Tippy był moim nierozłącznym towarzyszem przez pięć lat.

Odtąd przyszła fatalna noc, której nigdy nie zapomnę. Zginął od gromu 10 stóp ode mnie. Śmierć Tippy7 ego była zgubą mojego szczeniactwa. Ty w żadnym wypadku nie odczytywałeś książek o psychologii, Tippy. Nie musiałeś. Wiedziałeś dzięki któremuś religijnemu popędowi, że chleb bez glutenu więcej przyjaciół można zdobyć przez dwa miesiące okazując ludziom szczere zainteresowanie niż przez dwa lata próbując dokonać, by ludzie zaintrygowali się tobą. Niech mi wolno będzie to powtórzyć: Można osiągnięć więcej kumpli w dągu dwóch miesięcy po prostu interesując się innymi ludźmi niż w ciągu dwóch latek smakując zaintrygować innych ludzi sobą. A jednakże równie nierzadko jak ja spotykasz ludzi, którzy przechadzają się przez życie usiłując wszelakimi sposobami zwrócić na siebie czujność. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, to do kitu baniek prowadzi. Ludzie nie interesują się tobą. Nie interesują się też mną. O każdej porze dnia i nocy interesują się jedynie sobą chleb ekologiczny. isania opowiadaB-,Podczas kursu mieliśmy zajęda z redaktorem jednego -x najpoczytniejszych tygodników.

Powiedział nam wtenczas, iż spośród tuzinów opowiadań, które codziennie przewijają się przez jego biurko, może po przeczytaniu kilku paragrafów wybrać te, których skryba uwielbia ludzi. „Jeśli pisarz nie lubi ludzi, ludzie nie wiecej informacji będą ubóstwiać jego opowiadań" — powiedział. Ten wyrobiony redaktor dwukrotnie rozbijał swój wykład, żeby przeprosić nas za prawienie wniosków. „Przemawiam do was jak wasz kaznodzieja. Ale pamiętajcie, iż muside ciekawić się innymi ludźmi, jeśli chcede odnieść sukces pisząc opowiadania." Jeśli jest to rzeczywistość w odniesieniu do prozy, możesz być pewien, że jest to też prawdziwość w przypadku kontaktów z sugestywnymi ludźmi. Przebyłem w porze wieczoru w szacie Howarda Thurs-Tona, kiedy po raz przeszli ukazał się on na Broad-Wayu. Thurston był niekoronowanym suzerenem ma gików. Przez 40 lat jechał po całym kraju tworząc iluzję, dziwując publiczność i wyrzekając jej dech w piersiach. Za bilety na jego pokazy zapłaciło więcej niż 60 milionów ludzi, co przyniosło mu przychód w wysokości przeszło 52 milionów zielonych.

Przyzwałem chleb na zakwasie łódź magnata Thurstona, żeby zdradził mi sekret swojego tryumfu. Z pewnością nie zawdzięczał go szkole, bowiem jako nieznaczny gołowąs uciekł z lokalu i został łazęgą. Jeździł „okazjami", sypiał w stogach popularyzowana i wybierał się od lokalu do domku, aby osiągnięć pożywienie. Czytać przyuczył się patrząc z okien lor na migacze. Czy posiadł jakąś wyjątkową wiedzę na temat magii? Nie. Powiedział mi, iż zapisano o niej stówy lektur i wielu ludzi znało ten temat tak świetnie jak on. Wprawdzie dwie rzeczy różniły go od innych. Po pierwsze, chleb o niskim indeksem glikemicznym umiał w świetle reflektorów ujawnić swoją osobowość. Był mistrzem. Znał przyrodę ludzką.

Wszystko, co robił na estradzie — gesty, melodia, każde podniecenie brwi — było dokładnie wyreżyserowane i wyćwiczone, a ruchy miał opracowane odnośnie do chwileczki. Jednakże Thurston naprawdę interesował się ludźmi. Oznajmił mi, iż wielu magików stojąc przed publiką sądzi w duchu: „Oto jest przede mną banda jełopów, kupa nasypów. Zrobię ich wszystkich w konia." Thurston miał kompletnie inne postępowanie. Wyznał mi, iż non stop wychodząc na arenę musztrował sobie: „Jestem zobowiązany tym ludziom, że przyszli mnie spostrzec. Dzięki nim mogę zyskiwać na życie w całkiem względny sposób. Dam im z siebie wszystko, na co mnie stać." Ogłosił, że w życiu nie wlazł przed publicznością nie powtarzając sobie wcześniej: „Kocham moją publikę. Pożądam moją publiczność." Niepoważne? Absurdalne? Masz błazeńskie zdrowy chleb mniemać, co chcesz.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *